poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Roksana Mikołajczak: Stomia z ciążą w tle

Mam na imię Roksana. Obecnie mam 23 lata, na chorobę Leśniowskiego - Crohna choruję od 8 roku życia, od dwóch lat mam ileostomię, a od 11 tygodni jestem w ciąży :)

Na informację o możliwości wyłonienia stomii zareagowałam z niechęcią. Jednakże decyzję o jej wyłonieniu podjęłam sama – ileostomia miała mieć charakter czasowy i pomóc mi w leczeniu odbytnicy oraz pojawiających się jej okolicy przetok. Niestety przetoki nadal powracają i uniemożliwiają zamknięcie stomii. Dlatego powoli zaczynam godzić się z myślą, że będzie mi ona towarzyszyć do końca życia i że jest to chyba najlepsze rozwiązanie.


Wspomnianą sytuację zaakceptowałam w pełni, w momencie, kiedy udało mi się dobrać odpowiedni sprzęt stomijny.  Woreczek, który zapewnia komfort, nie podcieka i nie komplikuje codziennych planów, to bardzo ważna sprawa. 

Młode kobiety zazwyczaj boją się, że ze stomią nie będą mogły założyć rodziny i mieć dzieci. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie mają się czego obawiać! Posiadanie stomii nie wpłynęło znacząco na moje życie – żyję tak samo jakbym jej nie miała.

Swojego obecnego partnera poznałam już po operacji wyłonienia stomii. Od początku nie ukrywałam przed nim faktu jej posiadania oraz konsekwencji z jakimi się to wiąże. Na wszystkie informacje zareagował zupełnie normalnie, na co dzień również jest bardzo wyrozumiałym człowiekiem i zawsze mnie wspiera. Dlatego właśnie, nasze wspólne plany potoczyły się bardzo szybko – po pół roku zamieszkaliśmy razem, a po roku zdecydowaliśmy się na dzidziusia.

Decyzja o ciąży była w dużej mierze podyktowana instynktem macierzyńskim, w pewnym momencie poczułam, że bardzo chcę mieć dziecko. Jestem osobą młodą i uważam, że mimo choroby mam prawo żyć normalnie. Oczywiście zanim się zdecydowałam, trochę obawiałam się o zdrowie przyszłego maleństwa. Powodem do strachu nie była jednak posiadana przeze mnie stomia, ale schorzenie, które było przyczyną jej wyłonienia.

Na szczęście lekarze nie widzieli żadnych przeciwwskazań. Polecili mi jedynie, aby stało się to w momencie remisji, czyli wtedy, kiedy moja choroba nie będzie wykazywać objawów. I stało się! Po dwóch miesiącach od odstawienia antykoncepcji zaszłam w ciążę :)

Ciąża ze stomią wbrew pozorom nie przysparza wielu problemów. Stomia zaczęła płatać mi figle jeszcze przed nią – pół roku temu niestety zaczęła wypadać. Około 4-7 tygodnia miewałam wzdęcia brzucha i lekkie bóle jelit. Obecnie wszystko się unormowało i strach powoli zaczął słabnąć. Wybieram się jednak na wizytę do chirurga, aby zapytać jak będzie zachowywać się moje jelito, kiedy brzuszek będzie się powiększał. Już niedługo będę miała także swoje pierwsze badanie prenatalne i jestem z tego powodu bardzo podekscytowana – trochę się stresuję, ale jednocześnie nie opuszczają mnie pozytywne myśli :) Trzymajcie za mnie kciuki!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz